Rozważania na XXXI Niedzielę Zwykłą - 05.11.2017

 

 

    Fragment książki George A. Maloney'a SJ - "Podróż w świat kontemplacji" - wydanej przez    Wydawnictwo WAM - Kraków 2007 

   

   CZY JESTEŚ POWOŁANY DO ŻYCIA KONTEMPLACYJNEGO?  

 

    Czy doświadczasz często w głębi swojej istoty palącego uczucia, prawdziwego głodu,  którego  nic, co stworzone na ziemi, nie zdoła nigdy zaspokoić? Możesz gorączkowo dążyć do  posiadania pieniędzy, władzy, do przyjemności seksualnych, sławy, zdrowia, urody, a jednak  wciąż będziesz powracał do tego wewnętrznego głodu, który może zaspokoić jedynie Bóg, bo  to On jest jego przyczyną. A dzieje się tak dlatego, że Bóg stworzył Ciebie i mnie na swój  obraz  i podobieństwo (zob. Rdz. 1,26). Zamknął głęboko w Twoim sercu ziarno  nieskończonego  wzrastania, abyś został Jego dzieckiem przez łaskę, tak samo jak Jego  jednorodzony Syn jest  nim przez swą naturę. Zostaliśmy stworzeni, aby stać się uczestnikami  boskiej natury (2 P 1,4).  Wszyscy jesteśmy tymi, których od wieków poznał i których  przeznaczył na to, by się stali na  wzór obrazu Jego Syna, aby on był pierworodnym między wielu braćmi (Rz 8,29).

  Spójrz na swoje życie i zobacz, jak przekształciłeś swój system wartości, który kieruje tym, co robisz, myślisz i mówisz. Tak wielu z nas sądzi, że bogactwo, zaszczyty, władza mogą położyć kres tej naszej wewnętrznej "słabości", która pragnie zawsze czegoś większego niż to, co mamy lub czym jesteśmy. Myślałeś może, że to nauka, praca zawodowa albo zaangażowanie w sprawy społeczne zdoła w pełni zaspokoić tę wewnętrzną tęsknotę. Razem z królem Salomonem chętnie przyznasz:

 

I przyjrzałem się wszystkim dziełom,

jakich dokonały moje ręce,

i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.

A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!

(Koh, 2,11)

 

  Większość z nas potrzebuje kilku lat takich daremnych poszukiwań, by zdać sobie sprawę, że nic na świecie nie przyniesie nam nigdy zaspokojenia, tylko Bóg. Bo to Bóg zaszczepił w nas to podstawowe dążenie do posiadania Go i do bycia posiadanym przez Niego. Mówiąc słowami Francisa Thompsona, zaczerpniętymi z książki "Chart gończy niebios", to właśnie owo dążenie do posiadania Tego, którego nie da się posiąść, powoduje zawsze, że wszystko inne, co posiadamy, staje się marnością. Św. Augustyn odkrył, że jedynie Bóg stanowi ostateczną odpowiedź na poszukiwanie sensu życia.

 

  Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się błąkałem po bezdrożach i tam Ciebie szukałem, biegnąc bezładnie ku rzeczom pięknym, które stworzyłeś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie - rzeczy, które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były.

 

BÓG KOCHA NAS MIŁOŚCIĄ NIESKOŃCZONĄ

 

  Bóg jest miłością. Jego obecność, w postaci uosobionych relacji między energiami miłości, które nie zostały stworzone, otacza Cię, przenika Cię, zanurza Cię nieprzerwanie w Jego wielkiej, miłującej łączności z Nim samym. To Bóg Ojciec nieustannie daje Ci samego Siebie przez swojego Syna w swoim Duchu. Czyż jednak nie lepiej powiedzieć, że to Ty nieustanie odkrywasz, jak zupełnie Bóg jest zawsze tobie oddany i jak bardzo blisko jest Ciebie?

  Jednym z wielkich mistrzów kontemplacji w chrześcijaństwie jest św. Szymon Nowy Teolog (+1022). Według niego istotne pytanie, na które każdy z nas musi dać odpowiedź przez doświadczenie zasadniczo zmieniające nasze życie, nie jest pytaniem o to, czy Trójca Święta żyje w nas; jest to pytanie o to, czy jesteśmy świadomi, dzięki ustawicznemu nawróceniu w pokucie, które musi być ciągłym procesem, że żyjemy w miłości Ojca w Jezusie Chrystusie przez oświecenie Ducha Świętego. Jeżeli obecność Trójcy Świętej jest żywa i aktywna w nas wszystkich, to jak jest możliwe, że nie doświadczamy świadomie tej rzeczywistości? Św. Szymon posługuje się ziemskim przykładem kobiety ciężarnej. Jest ona świadoma, że pulsuje w niej nowe życie. Nikt z zewnątrz nie musi jej mówić o tej wewnętrznej rzeczywistości. Jeżeli chrześcijanin posiada Boskie światło, to jak jest możliwe, że nie jest on świadom tego światła i jego wpływu na swe codzienne życie?

 

STOPNIE ŚWIADOMOŚCI

 

  Znając z własnego ludzkiego doświadczenia miłość ku drugiej istocie ludzkiej, wiesz, że wzrastacie w świadomości tej jedności z osobą kochaną. Wiesz także, że Twoja świadomość jedności z Bogiem przebywającym w Tobie może stawać się coraz bardziej intensywna. Musisz jednak dokonać rozróżnienia między wiarą, wlanym darem Ducha Świętego prowadzącym cię w nowe głębiny świadomego poznania, a zjawiskami ze sfery emocjonalnej indywidualnej struktury psychicznej, w której może znaleźć się miejsce na specjalny charyzmat mistycznej modlitwy, ale także na wielkie samooszukiwanie się. Powinniśmy zatem dokonać rozróżnienia między prawdziwą kontemplacją, która może rozwijać się stopniowo, nawet bez wielkich darów mistycznych w sferze psychicznej, zjawiskowej, i powinna być dalszym ciągiem rozwoju zapoczątkowanego przez Chrzest Ducha Świętego, a nadzwyczajnymi darami w modlitwie, które w tak wielkim stopniu zależą od przygotowania psychicznego, mającego charakter naturalny, oraz od warunków życia.

  Czyż Jezus Chrystus nie obiecał wszystkim, że ci, co mają serce czyste, będą błogosławieni i że będą oglądać Boga? (zob. Mt 5,8). Chrześcijanie, gdy oczyszczają swoje serca - czy to w dawnych czasach, czy w XXI wieku; na Górze Atos, czy w dzielnicy Bronx w Nowym Jorku - wkraczają na drogę kontemplacji rzeczy prawdziwych i rzeczywistych, nie znanych i nie widzianych przez innych, tych którzy nie modlą się głęboko. W głębszym poznaniu, w którym Bóg przekazuje siebie istotom ludzkim w sposób bardziej bezpośredni, chrześcijanie, którzy modlą się głęboko, poznają go nie za pośrednictwem pojęć, lecz bezpośrednio "widząc" objawiającego się Boga.

 

   

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates