Rozważania na V Niedzielę Zwykłą - 04.02.2018

 

    Fragment książki George A. Maloney'a SJ - "Podróż w świat  kontemplacji" - wydanej przez    Wydawnictwo WAM - Kraków  2007    

     

ETAPY MODLITWY

 

 

 

 Początkowy etap w modlitwie jest podobny do początkowego etapu w rozwoju przyjaźni ludzkiej. Stanowi go prosta modlitwa refleksyjna. W przyjaźni człowiek zaczyna poznawać drugiego człowieka najpierw zewnętrznie, nie od razu sięgając do jego głębi. Głęboka więź rozwija się przez lata poznawania drugiej osoby duchem i rozumem, a także zmysłami. Stopniowo tworzy się wiara i zaufanie, tak że możemy zostać dopuszczeni do wewnętrznego sanktuarium samej istoty drugiego człowieka.

 

  W modlitwie chrześcijańskiej zawsze istnieje potrzeba uporządkowania prawd wiary. Zaczyna się od "medytacji", która umożliwia zastanowienie się nad nimi, przemyślenie ich, rozważenie, porównanie i usystematyzowanie. Podstawową sprawą jest tu ogarnięcie umysłem i poddanie procesowi rozumowania spraw wiary. Powinniśmy w tym miejscu dokonać rozróżnienia między tym zwyczajnym znaczeniem pojęcia medytacji, opartej na rozumowaniu dyskursywnym, a takim rozumieniu tego pojęcia, w jakim używa się go, gdy chodzi o tak zwaną medytację transcendentalną w różnych postaciach (w tym nawet chrześcijańską) albo skupioną modlitwę, które wykraczają daleko poza rozumowanie dyskursywne.

 

  Na początkowym etapie modlitwy medytacyjnej wszystko obraca się wokół ogarniania umysłem i rozumowego ujmowania spraw wiary. To z kolei wywołuje u człowieka emocje i sprawia, że podąża on ku jedności z rzeczywistością duchową, o której medytuje, odczuwa ją, dotyka jej. Można medytować nad Trójcą Świętą w sposób dyskursywny, zawsze jednak ta czynność umysłowa stanowi krok przygotowawczy do żywego doświadczenia Trójcy Świętej nie jako pojęcia, lecz jako żyjącego Boga mieszkającego w nas.

 

  Na tym poziomie zgłębiasz się w Pismo św. i wchodzisz w kontakt z Bogiem przez "medytowanie" albo skupianie się na prawdzie objawionej, zawartej w Piśmie św., bądź na jakiejś scenie z Biblii, przez którą żywy Bóg staje się dla ciebie obecny.

 

  Gdy Duch Święty wlewa w Ciebie dary wiary, nadziei i miłości, w miarę jak coraz bardziej stajesz się uczuciowo obecny dla Boga dzięki swojej wyobraźni, pamięci, rozumowi i woli, możesz przejść od danego tekstu biblijnego do obecności Boga i Jego Boskiego działania w samej Twojej istocie i w Twoim życiu. Jest to drugi etap rozwoju świadomości modlitewnej. Charakteryzują go intensywne emocje, które pojawiają się wraz z żarliwym pragnieniem pełniejszego zjednoczenia się z Jezusem i Ojcem Niebieskim. Na tym drugim etapie swojego życia modlitewnego odnajdujesz pocieszenie. Bóg wydaje się być wszędzie, nawet poza okresami skupionej modlitwy, w której jesteś z Nim sam na sam. W swoim codziennym życiu "emocjonalnie" odnajdujesz Boga w miejscach i osobach, w których nigdy przedtem Go nie "widziałeś".

 

  W miarę jak uczysz się wyzbywać energicznej aktywności zarówno na modlitwie, jak i w codziennych czynnościach, w Twoim życiu modlitewnym zaczyna przeważać delikatność i uległość wobec obecności przebywającego w Tobie Boga. Twoje własne władze psychiczne i duchowe uwalniają się. Pojawia się nowa wrażliwość, nowe wsłuchiwanie się w obecność Boga i Jego pełne miłości działanie w Tobie i wokół Ciebie. Zaczynasz żyć jakby na nowym poziomie, na którym w nowy sposób uświadamiasz sobie obecność Boga. Duch Święty wlał głębiej w Twoje serce wiarę, nadzieję i miłość, dlatego więc, czy odczuwasz żarliwe pocieszenie, czy też jałowość, zdaje sie w Tobie panować głęboki pokój i radość. Masz teraz wewnętrzną świadomość obecności Boga dzięki nowemu rodzajowi poznania, które nie pochodzi od Twoich władz umysłowych, lecz od Ducha Świętego. Taki jest początkowy etap kontemplacji, który moglibyśmy nazwać modlitwą wiary lub modlitwą serca.

 

  W drugiej księdze Drogi na Górę Karmel św. Jan o Krzyża opisuje ten przejściowy etap, na którym odchodzi się od dyskursywnego rodzaju modlitwy czy medytacji, by przejść do kontemplacji:

 

 

 

   Trzeci, najpewniejszy znak jest wtedy, gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą, w wewnętrznym pokoju, ukojeniu i odpocznieniu, bez szczegółowych rozważań, oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci, umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych, oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania, a bez zastanawiania się nad czymkolwiek.

 

 

 

  Cały świat staje się teraz przejrzystą obecnością Bożej miłości, której światło spływa na Ciebie. Nie widzisz już jednego świata, który jest w pewien sposób uświęcony, i drugiego, który stanowi profanum. Poruszasz się nie jak anioł, któremu świat wokół nas jest obojętny, lecz widzisz teraz świat w całej jego wyjątkowości, a dokładniej, wyjątkowość tę odkrywasz w nieskończoności twórczej Boga.

 

  Osiągnąłeś prawdziwą wolność. Nie jesteś już ślepy, ograniczony do światła swojego własnego świata, zbudowanego ze swoich pragnień i projekcji. Umarłeś dla siebie samego i żyjesz teraz dla Jezusa Chrystusa. Starasz się żyć zgodnie z Logosem Ojca, który odnajdujesz w każdej sytuacji. Poprzez głęboką wiarę wszędzie widzisz Chrystusa. Osiągasz już po części to, co w niebie będzie widzeniem twarzą w twarz; dotknąłeś już istoty przeogromnej miłości Ojca, którą w każdym momencie ukazuje ci Jego Słowo Wcielone, Jezus Chrystus.

 

 

 

  Świat przemieniają teraz obecność i moc Boga we wszystkich rzeczach. Zdajesz sobie teraz sprawę, że zostałeś przez Niego wezwany do "posługi jednania", jak powiada św. Paweł (zob. 2.Kor 5,18). Ziemię przepełnia już chwała Boża, a ty dostąpiłeś przywileju, by widzieć ją częściowo, zależnie od oczyszczenia, jakiemu się poddałeś - umierania dla samego siebie.

 

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates