O. Alojzy Deeney OCD

 

RADA WSPÓLNOTY

ŚWIECKIEGO ZAKONU KARMELITÓW BOSYCH

 

 NB. Publikacja zawiera odpowiedź Delegata  generalnego ds. Świeckiego Karmelu na trzy  pytania (Jak powinna funkcjonować Rada  wspólnoty? Kto jest przełożonym wspólnoty?  Jakie są obowiązki asystenta wspólnoty? ), której  udzielił podczas Kongresu OCDS w Las Vegas, w  Stanach Zjednoczonych, w lipcu 2004r.

  1.  Jak powinna funkcjonować Rada  wspólnoty?

Uogólniając, można powiedzieć, ze jeżeli Rada pracuje tak jak powinna pracować, to wspólnota będzie funkcjonować, tak jak powinna funkcjonować. Jeżeli Rada nie pracuje, tak jak powinna pracować, to wspólnota z pewnością nie będzie funkcjonować, tak jak powinna. W VII rozdziale Konstytucji (jest to rozdział o organizacji i władzach) znajduje się opis, jak według zapisu konstytucyjnego wyglądają relacje między ojcami, mniszkami i świeckimi, współpraca między ojcami lub asystentem duchowym (jeżeli asystent duchowy nie jest zakonnikiem) a wspólnotą i zarys sposobu działania wspólnoty. Pamiętajcie, że historia Świeckiego Zakonu jest długa i jestem pewien, że wielu z was zetknęło się ze Świeckim Zakonem dawno temu i wie, że zanim wprowadzono termin „przewodniczący” wspólnoty, którego używamy obecnie, a który jest używany od czasu wprowadzenia Reguły Życia, przewodniczący wspólnoty był określany jako „przeor” czy „przeorysza” (przedtem tak było w Podręczniku). Nawet jeśli zmieniliśmy termin, nie zawsze zmieniliśmy mentalność w sposobie rozumienia, jak przewodniczący powinien pełnić swoją funkcję. Gdy będziemy się przyglądać relacjom między zakonnikami a Świeckim Zakonem i funkcjonowaniu Rady, będę odnosił się do niektórych punktów w Konstytucjach.

Por. Konstytucje, p. 40. Podstawową strukturą Świeckiego Zakonu jest lokalna wspólnota jako widzialny znak Kościoła. Wspólnota jest widzialnym znakiem Kościoła i to jest podstawowa struktura.

43. Przełożony Prowincjalny, zwykle wspomagany przez Delegata Prowincjalnego, jest przełożonym Świeckiego Zakonu na własnym terenie swojej jurysdykcji. Powinien on przeprowadzać wizytacje wspólnot będących pod jego jurysdykcją i mianować ich asystentów po wysłuchaniu opinii Rady. Do niego w pierwszym rzędzie powinny być zgłaszane sprawy sporne.

44. Asystent duchowy każdej wspólnoty zwykle jest to brat z zakonu. Jego obowiązkiem jest pomoc duchowa wspólnocie i towarzyszenie jej w powołaniu, aby mogła na nie właściwie odpowiadać. Stara się on również ożywiać solidarność między wspólnotą świecką a braćmi i mniszkami Zakonu. Na zaproszenie Rady może on uczestniczyć w spotkaniach Rady, ale nie posiada prawa głosu (to jest nowe). Będzie do dyspozycji, aby się spotykać z kandydatami na różnych stopniach ich formacji. Rada może zasięgać jego opinii na temat zdolności kandydata do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za powołanie do Świeckiego Zakonu. Wspomaga on formację wspólnoty, wspierając odpowiedzialnego za formację. Jednak nie może on być odpowiedzialnym za formację. Asystent duchowy musi znać dobrze duchowość karmelitańską i być dobrze poinformowanym o nauczaniu Kościoła na temat roli świeckich w Kościele.

46. Rada, złożona z Przewodniczącego, trzech Radnych i odpowiedzialnego za formację, stanowi bezpośrednią władzę wspólnoty. Podstawowym obowiązkiem Rady jest formacja oraz kształtowanie chrześcijańskiej i karmelitańskiej dojrzałości członków wspólnoty.

 

  1. Kto jest przełożonym wspólnoty?

 

Rada, a nie przewodniczący, czy odpowiedzialny za formację, ani asystent duchowy. Rada. To nie jest nowe. Tak było w Regule Życia. I następne zdanie [w Konstytucjach] jest przeniesione wprost z Reguły Życia…”Podstawowym obowiązkiem Rady jest formacja oraz kształtowanie chrześcijańskiej i karmelitańskiej dojrzałości członków wspólnoty”. Obowiązkiem Rady! – podkreślam – a nie przewodniczącego, ani żadnego z radnych, ani byłego przewodniczącego ani założyciela wspólnoty. W punkcie 47 czytamy:

 

Rada ma następujące kompetencje:

a) dopuszczanie kandydatów do formacji, przyrzeczeń i ślubów;

b) skracania, z uzasadnionych powodów, okresu formacji przed przyrzeczeniami czasowymi, za zezwoleniem Przełożonego Prowincjalnego;

c) zwoływanie wspólnoty na powtarzające się co trzy lata wybory;

d) wymienianie, z ważnych przyczyn, członków samej Rady;

e) usuwanie, w razie konieczności, członka ze wspólnoty, po konsultacji z Przełożonym Prowincjalnym;

f) przyjmowanie członka przenoszącego się z innej wspólnoty;

g) w przypadku sprawy przekraczającej uprawnienia Rady obowiązkiem przewodniczącego jest przedstawienie tejże sprawy Przełożonemu Prowincjalnemu.

Rada zbiera się często i zawsze, Dy jest to konieczne, w związku z dbałością o programy formacji i wzrost własnej wspólnoty. 

Sądzę, że Reguła Życia nakazywała, aby Rada zbierała się raz w roku. Wydaje się to strasznym minimum, jeżeli Rada ma funkcjonować jako dobra Rada. Jeżeli podstawowym obowiązkiem Rady jest formacja i chrześcijańsko – karmelitańskie dojrzewanie członków wspólnoty, spotykanie się raz w roku ma nic się nie zda, by móc spełnić ten obowiązek. Rada jest odpowiedzialna za formację i chrześcijański – karmelitańskie dojrzewanie członków wspólnoty.

48. Przełożony Generalny, Przełożony Prowincjalny i Rada wspólnoty są prawowitymi przełożonymi Świeckiego Zakonu.

51. Przewodniczący, wybrany spośród członków po przyrzeczeniach definitywnych, ma obowiązek zwoływania zebrań wspólnoty i przewodniczenia im. Powinien on okazywać zaangażowanie w służbę w stosunku do wszystkich członków wspólnoty; pielęgnować ducha chrześcijańskiej i karmelitańskiej uprzejmości, zważając, by unikać okazywania wyróżniania niektórych członków w stosunku do innych; koordynować kontakty z członkami wspólnoty, którzy z powodu wieku, choroby, odległości czy z innych powodów nie mogą uczęszczać na spotkania; pomagać w pełnieniu funkcji odpowiedzialnemu za formację i asystentowi duchowemu; w razie ich nieobecności, ale tylko czasowo, może ich zastępować lub wyznaczyć do tego kogoś spośród członków po przyrzeczeniach definitywnych.

53. Zadaniem trzech Radnych jest tworzenie, wraz z Przewodniczącym, zarządu wspólnoty i wspieranie odpowiedzialnego za formację. Zwykle są oni członkami wspólnoty po przyrzeczeniach definitywnych. W szczególnych okolicznościach członkowie, którzy złożyli pierwsze przyrzeczenia mogą pełnić funkcje Radnych.

Punkty 40, 43, 44, 46, 47, 51 i 52 opisują, według zapisu konstytucyjnego, relacje z zakonnikami (zakonnicy mają tu do spełnienia rolę i obowiązek w stosunku do świeckich). Punkty te opisują również odpowiedzialność świeckich za swoją gałąź Zakonu. Trzeba wiele razy powtarzać, że rada wspólnoty jest władzą wspólnoty i każdy członek, który zabiera głos, a jest członkiem rady, mówi w imieniu rady. Ale taka osoba może przemawiać w imieniu rady tylko wtedy, jeżeli ta osoba wyraża opinię rady. Nie jest tak, że przewodniczący zabiera głos, a potem mówi do rady, że to robimy. To nie jest właściwe funkcjonowanie Rady jako takiej, rada nie działa w ten sposób.

Przewodniczący jest przede wszystkim osobą przemawiającą w imieniu władzy wspólnoty, jaką jest rada. I znowu, wyszliśmy z dawnej tradycji, gdzie panowała mentalność przewodniczącego (według której osoba, która była przewodniczącym, była przełożonym wspólnoty). W gruncie rzeczy mam wiele doświadczeń, jeśli chodzi o pytania (a trzeba pamiętać, że w Regule Życia, która ukazała się już w 1974r., ostatecznie została zatwierdzona w 1979., była podana struktura, że rada jest władzą wspólnoty). Zdarzało się, że na pytanie, kto jest przełożonym wspólnoty, odpowiedź brzmiała: „przewodniczący”, i tak się zdarza po 30 latach. Dużo czasu potrzeba, byśmy zrozumieli tę zmianę i wprowadzili ją w życie.

Czasem jest tak rzeczywiście, że niektórzy przewodniczący działają jak przełożeni wspólnoty. A czasem jest tak, że byli przewodniczący działają jak przełożeni wspólnoty. Nie wiem, czy tak jest w waszych wspólnotach, ale podejrzewam, ze w niektórych przypadkach jest taka sytuacja, ponieważ to się zdarza. To się zdarza w klasztorach sióstr, zdarza się w prowincjach ojców i dzieje się tak we wspólnotach Świeckiego Zakonu, gdzie ludzie, którzy mieli władzę, nie chcą z niej zrezygnować. Rozumieją oni władzę jako rządzenie wspólnotą, a nie jako służbę dla wspólnoty.

Jeżeli rada ma funkcjonować jako rada, wtedy prawdopodobnie będzie musiała często się spotykać, ponieważ trzeba podejmować decyzje. Dlatego zamiast „raz w roku czy kiedy to konieczne” podaliśmy, że Rada zbiera się często i zawsze, gdy jest to konieczne, w związku z dbałością o programy formacji i wzrost własnej wspólnoty. Tak więc, jeżeli trzeba podjąć decyzję w imieniu rady, rada musi się spotkać, aby uzgodnić taką decyzję. Rada musi się spotkać i omówić, a kiedy mówi przewodniczący, to przemawia w imieniu rady. Nie za radę, i robię tu rozróżnienie. Nie, że ja (przewodniczący) zamierzam mówić za nich, a potem im powiedzieć (radzie), co powiedziałem. Czyli ja (przewodniczący) zamierzam mówić zamiast nich. Ale, jeżeli, ja (przewodniczący) mówię w ich imieniu, to wtedy przekazuję, jakie były nasze (rady) decyzje.

Gdy byłem prowincjałem, miałem trzech różnych radnych w naszej prowincji, gdy podejmowaliśmy decyzje, podejmowaliśmy je w radzie przez głosowanie. Czasami stosunkiem głosów 5 do 0, czasami 4 do 1 i ten jeden głos był mój. Ale decyzja była zawsze podawana jako „decyzja rady”. Wczoraj odniosłem się do faktu, że czasem zdarza się, że ludzie, którzy są radnymi, boją się zabierać głos na zebraniu Rady. Powodem takiego zachowania jest to, ż zostaną w jakiś sposób ukarani za to, co myślą. Jak zostaną ukarani za powiedzenie tego, co myślą… ponieważ to zostanie powtórzone na zewnątrz. Każdy, kto jest zdolny (wszyscy jesteśmy zdolni) do powtarzania tego, co jest mówione na spotkaniu rady, aby podzielić wspólnotę, nie powinien być członkiem rady. Taka osoba nie posiada wymaganych zalet charakteru, aby być członkiem rady, ponieważ nie jest tam, aby służyć wspólnocie. A to sprawia, że członkowie rady są niezdolni do zabrania głosu. To powoduje, że rada staje się niezdolna do działania.

Innym problemem w tych relacjach jest to, i dlatego przeczytałem ustęp o asystentach duchowych, że wiele razy rady są bardzo uzależnione od decyzji i opinii wyrażanych przez asystenta. To nie jest wspólnota asystentów duchowych. To jest wasza wspólnota. Jeżeli jestem asystentem, możecie pytać mnie o wszystko i nie obawiam się wyrazić swojej opinii. Jeżeli mnie nie pytacie, nie mam prawa jej wydawać. Mam prawo wyrażać ją w mojej wspólnocie, do której należę jako karmelita, a jest nią wspólnota ojców. To tam mam obowiązek wyrażać swoją opinię. Ale jeżeli jestem asystentem wspólnoty, mogę powiedzieć coś osobiście ludziom, ale nie mam prawa ingerować w decyzje wspólnoty. Sądzę, że ludzie, którzy zajmowali się Świeckim Zakonem przede mną, będą mogli także zaświadczyć, że jedna z najczęstszych skarg zgłaszanych zarówno w prowincjach, jak i ogólnie, dotyczyła asystentów duchowych, którzy zdominowali wspólnoty. Nikt nie ma prawa narzucać żadnej osoby jakiejkolwiek wspólnocie.

Jest przypadek Filipin, gdzie w każde Święta Bożego Narodzenia (wspólnota spotykała się w klasztorze sióstr) Matka Przeorysza wręczała listę osób przewodniczącemu Świeckiego Zakonu, mówiąc, że trzeba ich zapisać do Świeckiego Zakonu, ponieważ byli ofiarodawcami w danym roku. Więc oni tylko zapisywali ich do Świeckiego Zakonu, gdy ona tylko wręczała im listę. Mieli na liście około 180 członków i większość z nich byli to ofiarodawcy, którzy nigdy nie uczestniczyli w zebraniu Świeckiego Zakonu. Są inne sposoby narzucania członków i to dotyczy asystentów, np. moi kuzyni, siostrzenica, szwagra cioci, jest bardzo świątobliwa, często adoruje Najświętszy Sakrament… Wasza rada musi podjąć tę decyzję.

 

  1. Jakie są obowiązki asystenta wspólnoty?

 

Nie ingeruje on w działanie rady. Rada ma obowiązek dbać o dobro wspólnoty. Rada tylko wtedy jest zdolna do działania, jeżeli jej członkowie umieją ze sobą rozmawiać. Wszystko, co przeszkadza radnemu, aby mógł być uczciwy w wypowiadaniu swojej opinii, decyduje o tym, czy rada jest, czy nie jest dobrą radą. Konieczność wzajemnego zaufania jest w radzie sprawą pierwszorzędną. Gdy idę na zebranie rady, czy jestem radnym w mojej prowincji, czy prowincjałem, i muszę zastanawiać się, co mogę powiedzieć, ponieważ obawiam się, że ktoś to powtórzy, wtedy Duch Święty nie może działać w radzie. I jeżeli ktoś przychodzi do rady i obawia się, że będę odbierał to do swojej osoby, że jeżeli oni się ze mną nie zgadzają, to znaczy, że mnie nie lubią. Lub jeżeli ja będę czuł się urażony, ponieważ ktoś się za mną nie zgadza, to ze mną coś jest nie w porządku. A ponieważ jest coś ze mną nie w porządku pod tym względem, nie mam cech charakteru konicznych, aby być dobrym członkiem rady.

Punkt 47 Konstytucji wymienia w podpunktach o a do g obowiązki, ale punkt 46 mówi, że najważniejszym obowiązkiem rady jest formowanie chrześcijańskiej i karmelitańskiej dojrzałości członków wspólnoty. Następna rzecz dotyczy wyborów. Jesteśmy ludźmi, jesteśmy członkami Karmelu Terezjańskiego i św. Teresa oczywiście przypomina nam, że głupio jest myśleć, że jesteśmy aniołami, dopóki mamy te ciała. Tak więc będziemy podlegać wszystkiemu, co ludzkie. Trzeba więc pamiętać, że wybory nie są konkursem popularności. Jeżeli zostałeś wybrany, to nie dlatego, że jesteś najbardziej popularny, miejmy nadzieję, ale dlatego, że jesteś najbardziej kompetentny. Najpopularniejsza osoba we wspólnocie może nie być najbardziej kompetentna do zajmowania pewnych stanowisk i pełnienia niektórych obowiązków we wspólnocie. A jeżeli nie zostałeś wybrany, to nie dlatego, że nie jesteś popularny. Mogę podać przykład osoby, która brała udział w Kongresie w Meksyku w 2000 r., i po powrocie do swojej prowincji nie została wybrana przewodniczącym, opuściła Świecki Zakon i została, prawdę powiedziawszy, prezbiterianinem. Jesteśmy zdolni do wszystkiego. Trzeba o tym pamiętać. Wybranie na stanowisko we wspólnocie ma na celu służbę dla wspólnoty. Nikt nie jest władcą czy władczynią Świeckiego Zakonu. W życiu zakonnym nikt nie ma powołania do hierarchii. Jesteśmy radnym czy przewodniczącym, a potem znów wracamy do stanu szeregowego członka. Struktura hierarchiczna należy do biskupów. Taka jest ich struktura. Nasza struktura opiera się całkowicie na zasadzie rotacji. Jesteś, a potem nie jesteś, i możesz być znowu, lub nie możesz być ponownie wybrany, ale zawsze jesteś członkiem. Zawsze jesteś widzialnym znakiem Kościoła, ponieważ jesteś członkiem, a nie dlatego, że jesteś przewodniczącym, czy radnym, czy odpowiedzialnym za formację. Jeżeli wasza wspólnota jest zdolna wybrać tylko jedną, tę samą osobą na przewodniczącego, lub tę sama osobę odpowiedzialną za formację, to znaczy, że coś nie jest w porządku, ponieważ do zadań dobrej wspólnoty należy przygotowanie ludzi do pełnienia funkcji przewodniczącego czy odpowiedzialnego za formację. Jeżeli macie wiecznego przewodniczącego, lub gdy jest tylko jedna osoba, która może prowadzić formację, a w radzie są wciąż ci sami ludzie (tylko zamieniają miejsca), to nie jest to właściwe funkcjonowanie. Duch Święty nie może oddychać w tak ograniczonych warunkach. Duch Święty może działać wtedy, gdy jesteśmy w stanie wszyscy razem we wspólnocie dostosować się do tego, czego chce Bóg. Jedną z cnót życia we wspólnocie jest „święte dostosowanie”. Potrzebujemy tego w strukturach naszych wspólnot. W niektórych wspólnotach zaobserwowałem brak elastyczności we wspólnocie, ponieważ są tam cały czas ci sami ludzie. A wspólnota jest odbiciem ich osobowości, zamiast odzwierciedlać jedyną osobowość, której wszyscy powinniśmy być wierni; mamy osobowości, które zajmują miejsce Jezusa, a dzieje się tak dlatego, że rady nie działają tak, jak powinny działać. One działają na zasadzie stanowisk i nie pełnią służby, ale rządzą. Władza nie jest służbą. Udzielanie wskazówek, instruowanie, kierowanie to służba, a nie rządzenie. Relacje, jakie istnieją między ojcami i zakonnicami a Świeckim Zakonem, są więc elastycznymi stosunkami służby i wsparcia. My, ojcowie, nie zawsze do końca wiemy, w jaki sposób udaje się nam to osiągnąć, ale to osiągamy. I wy musicie do tego dojść. Wasze rady muszą być zdolne do wzięcia tej odpowiedzialności i aby tak było, musi być dobry kontakt między członkami rady. To prawda, że asystent duchowy może pomóc, ale błędem jest liczyć na asystenta duchowego, że da wam gotową odpowiedź. On może pomóc, pokierować, wesprzeć, może pomóc skorygować pewne rzeczy, ale jeśli zawsze będziecie chcieli, aby to on udzielił odpowiedzi na wasze problemy, nie będziecie funkcjonować jako rada. Będziecie piątką zależnych ludzi, członków świeckiego zakonu, uzależnionych czasami od kogoś, kto nawet nie jest karmelitom. Nie chodzi tu o duchowość, ale chodzi o zarządzanie i organizację. To jest organizacja karmelitańska. Jednym z powodów, dla których musimy na nowo określić rolę asystenta duchowego jest to, że prawie połowa wspólnot Świeckiego Zakonu na świecie ma asystenta duchowego, który nie jest karmelitą, ze względu na sposób, w jaki rozwija się Świecki Karmel w różnych miejscach na świecie, gdzie nie ma zakonników karmelitańskich. Dlatego jest powiedziane, że asystent duchowy jest zwykle ojcem karmelitą. Nie możemy więc mieć struktury uzależnionej od kogoś, kto nie jest członkiem Zakonu.

Gdy w Rytuale była mowa o asystencie duchowym, to był on jako reprezentant Zakonu… i wszystko w porządku, jeżeli to dotyczy Włoch czy Hiszpanii, gdzie praktycznie wszystkie wspólnoty Świeckiego Zakonu spotykają się w klasztorze ojców, gdzie wystarczy, że ojciec wstanie z łóżka i już jest na spotkaniu. W wielu waszych wspólnotach ojciec karmelita, aby wziąć udział w spotkaniu, musi wsiąść do samolotu lub odbyć długą jazdę samochodem, albo, jak na Filipinach, wiele godzin podróżować łodzią. Asystent duchowy nie może być czynnikiem, od którego zależy wasze funkcjonowanie jako rady. Próbuję opisać, jak powinna działać rada, jacy ludzie powinni wchodzić w skład rady i jak ważna jest dyskrecja, aby rada mogła działać.

Wczoraj i dzisiaj rano zadano mi wiele pytań na temat rad z różnych terenów. Jak działa rada, jak powinny być podejmowane decyzje. To jest coś nowego. Gdy w punkcie, który przeczytałem (nr 43) jest mowa o odpowiedzialności przełożonego prowincjalnego, wspomaganego zwykle przez delegata prowincjalnego, to przełożony Świeckiego Zakonu na swoim terytorium jest odpowiedzialny za pomyślny rozwój Świeckiego Zakonu na terenie swojej jurysdykcji. On ma odbywać wizytacje wspólnoty. Gdy prowincjał poprzez swego delegata odbywa wizytacje, ma on pewne obowiązki kanoniczne i możliwości podejmowania decyzji. Jednym z tematów, jakie poruszam, gdy mówię do ojców, szczególnie delegatów prowincjalnych, jest formacja wspólnot jako wspólnot, ze zwróceniem szczególnej uwagi na formację kierujących oraz formację ludzi i rady. Gdy rada zaczyna funkcjonować z taką elastycznością, wtedy najbardziej kompetentna osoba zostaje na zmianę przewodniczącym lub członkiem rady i sama wspólnota zaczyna formować się jako wspólnota, a nie jedynie jako mieszanina indywidualności, co dziej się, gdy rada jest podzielona i gdy widać, że jest trzech przeciwko dwóm, na co wskazują trzy lub wszystkie pięć osób. Wtedy właśnie każdy we wspólnocie staje się indywidualnością i wspólnota nie funkcjonuje.

 

* * * * * * * *

 

Formacja. Za formację powinno być odpowiedzialnych trzech radnych z przewodniczącym i osoba odpowiedzialna za formację, ponieważ osoba odpowiedzialna za formację należy do rady. Do spraw, które powinny określić statuty prowincjalne, należą procedura wyborcza i obowiązki trzech radnych. Obowiązki przewodniczących są określone w punkcie 51 i chcę podkreślić tu jeden z nich: „powinien pielęgnować ducha chrześcijańskiej i karmelitańskiej uprzejmości, zważając, by unikać wyróżniania niektórych członków w stosunku do innych”. Czasami zdarza się, że przewodniczący, szczególnie ci, którzy nie myślą jeszcze w duchu Konstytucji, konsultują się z członkami wspólnoty, którzy nie należą do rady, i wtedy oni decydują, a przewodniczący przekazuje ich decyzje radzie.

 

Sekretarz. Sekretarz nie jest członkiem rady. Nie ma prawa głosu. Lecz poufność dotyczy również jego, a jeśli skarbnik uczestniczy w spotkaniach, również on jest zobowiązany do zachowania dyskrecji. Sekretarz wspólnoty jest odpowiedzialny za prowadzenie na bieżąco aktualizowanego rejestru wspólnoty, zapisując wybory, przyjęcia, przyrzeczenia i wykluczenia. Konstytucje mówią, że „Sekretarz jest obecny na zebraniach Rady i protokołuje ich przebieg, ale nie posiada prawa głosu”. Sekretarza obowiązuje takie samo zachowanie dyskrecji (jak członków rady). Protokołowanie jest potrzebne, aby następna rada wiedziała, co wydarzyło się poprzednio.

 

Rekreacja. Mówiłem o wspólnocie, formacji, informowaniu i koleżeństwie. W gruncie rzeczy o wspólnym spędzaniu czy traceniu czasu. Jeżeli ktoś ma zbyt dużo ważnych spraw, aby spędzać z wami czas na odpoczynku, to nie będzie z niego dobry członek wspólnot. Wspólnota modli się razem, gdy przychodzicie na spotkania, otrzymujecie wskazania i omawiacie razem ważne sprawy wspólnoty, ale musi być także część towarzyska. Jest to pójście za radą św. Teresy, gdy przygotowywała ona św. Jana od Krzyża, aby został karmelitą bosym, w 17 (o ile pamiętam) rozdziale Księgi Fundacji, gdzie jest mowa o zabraniu go do Valladolid. I mówi ona, że chociaż było wiele rzeczy, których on mógł ją nauczyć na temat modlitwy, to jedyną rzeczą, której ona mogła go nauczyć, była rekreacja, „nasz sposób życia wspólnoty”. Tak więc przyjmujemy tę wskazówkę, że koleżeństwo jest rzeczywiście częścią formacji czy wspólnoty. Rekreacja jest bardzo terezjańskim terminem. Idziemy na rekreację, będziemy razem tracić czas. I dla niektórych ludzi jest to strata czasu i nie są oni bardzo dobrymi członkami wspólnoty, Jeśli nie wiesz, jak wspólnie tracić czas, nie budujesz relacji. Nie jest to właściwie tracenie czasu, lecz spędzanie czasu na wspólnym odpoczynku. Tak więc część towarzyska jest integralną częścią spotkań naszych wspólnot. Nie jest to tylko uzyskiwanie wiadomości, robienie poważnych rzeczy, ale także czas na to, co tak dobrze robicie, na pogawędki.

W Korei jest 3500 członków Świeckiego Karmelu i byli oni skupieni w dziewięciu wspólnotach. Nawet nie znali swoich imion. Więc, gdy tam pojechałem, podzieliłem ich na 31 wspólnot. Nie rozumieli oni, co to jest wspólnota. Wiedzieli, że trzeba przyjść, pomodlić się, posłuchać wykładu i pójść do domu. Wiedzieli bardzo dużo o duchowości karmelitańskiej, ale potrzebowali stworzenia wspólnot.

Są dwie rzeczy: kierować musi rada, która funkcjonuje jak rada, i we wspólnocie musi być więź koleżeńska, ponieważ to ona istnieje ponad podziałami, gdy poznajecie sią nawzajem. Członek rady zawsze może omawiać coś z innym członkiem rady lub przewodniczącym, ale jeśli uważają, że trzeba podjąć decyzję w danej kwestii w imieniu wspólnoty, za co jest odpowiedzialna rada, wtedy przewodniczący jest zobowiązany zwołać zebranie rady, aby to przedyskutować. Trzeba pamiętać, że nie jest konieczne podjęcie decyzji pod koniec spotkania. Można przedłużyć dyskusję, być może trzeba mieć czas na zajrzenie do Konstytucji w związku z problemem i przemyśleć sprawę przed podjęciem decyzji. Jest lepiej podjąć właściwą decyzję później niż błędną decyzję w danym czasie.

Przewodniczący. To przewodniczący jest odpowiedzialny za zwoływanie i powadzenie zebrań rady. Delegat jest odpowiedzialny, aby podczas odbywania wizytacji wspólnoty przyjrzeć się, jak funkcjonuje rada i poprawić przewodniczącego, jeśli przewodniczący mówi, że chcą podjąć decyzję, z którą się nie zgadza. Przewodniczący nie jest szefem. To ważne, abyście się dokładnie zapoznali z cała strukturą, jaka jest w Konstytucjach. Delegat jest odpowiedzialny za to, aby podczas wizytacji wspólnot zwrócić uwagę na sposób funkcjonowania rady. Jeżeli upewniamy się, że rada funkcjonuje tak jak powinna, wykonujemy nasze zadanie formowania wspólnoty. Ponieważ wszystko inne łączy się z właściwym działaniem rady. Zarówno radni jak i wspólnota czują się częścią wspólnoty i nie ulegają dominacji jednej osoby. Jeśli członkowie rady mają takie poczucie, to wspólnota to jeszcze bardziej odczuwa. Jeśli przewodniczący jest nieobecny, wtedy zebranie rady może zwołać osoba prowadząca formację.

Protokołowanie. Zebrania rady zawsze myszą być protokołowane. Zamierzam odwiedzić w Indiach wszystkie pięć prowincji i wysłałem wcześniej list, aby ich poprosić o zorganizowanie, jako pierwszego w każdej prowincji, spotkania z ojcami, którzy są asystentami wspólnot. Są to trudne spotkania, ponieważ niektórzy są asystentami duchowymi od 20 – 30 lat i robią rzeczy w pewien sposób, są przyzwyczajeni do takiego sposobu, nie znają Konstytucji i nie doceniają zmian. Wiele razy w dobrej wierze mówią: Wiem, że zamierzają tego spróbować, ale wiem, że to nie wyjdzie, bo pamiętam, że 15 lat temu już próbowali i się nie udało”. Więc asystent duchowy wkracza i mówi: „Nie róbcie tak, nie możecie tak robić, musicie robić tak”. I odpowiedź asystenta duchowego jest pozbawiona dobrej woli. I niefortunnym efektem ubocznym takiej odpowiedzi jest to, że wy (przewodniczący i radni) nie wiecie, że to nie funkcjonuje, bo musicie robić, co on wam mówi. Podczas gdy pozwalanie radzie na podejmowanie błędnej decyzji i umożliwienie skorygowania jej jest ideą tych Konstytucji; rada na władzę, asystent duchowy nie ma możliwości weta, więc to rada jest odpowiedzialna za decyzje, właściwe czy błędne. Jeżeli przyjmujecie do wspólnoty niewłaściwą osobę, aby złożyła przyrzeczenia, to jest to wasza własna wina. Nie jest to odpowiedzialność asystenta duchowego. Musicie wyrabiać w sobie odwagę powiedzenia ludziom „nie”. Co nie jest rzeczą łatwą. Nie ma to nic wspólnego z tym, czy się kogoś lubi, czy nie, chodzi o to, czy on powinien należeć, czy to będzie dobry członek wspólnoty. Teraz kształtowanie wspólnoty zależy od waszych decyzji. Cała rada decyduje tak lub nie. I trzeba poinformować o tym zainteresowaną osobę, co jest trudną sprawą.

Lubię spotkania z asystentami, ponieważ daje im to możliwość zadawania pytań osobno, bez udziału świeckich, bo nie zawsze wiedzą czy postępują właściwie czy nie. W dziewięciu przypadkach na dziesięć robią oni to, co uważają za słuszne. Ale nie zawsze rozumieją, że powinniśmy działać samodzielnie.

 

Wyjaśnienie dotyczące roli Delegatów, Generalnego i Prowincjalnego.

 

Niektórzy poprosili mnie o wyjaśnienia na temat tego, kto do czego ma upoważnienie i w czyim imieniu dana osoba sprawuje władzę w strukturze OCDS. W Konstytucjach są to numery 41- 48. Kodeks Prawa Kanonicznego omawia to pod numerem 137-138. Hierarcha władzy w OCDS jest przedstawiona pod numerem 48.

Ojciec Generał, Ojciec Prowincjał i Rada Wspólnoty są wyznaczeni do kierowania wspólnotą. Tylko te osoby sprawują władzę. Konstytucje OCDS mówią o osobie Delegata Generalnego a Konstytucje OCD mówią o delegacie Prowincjalnym, lecz ani Delegat Generalny, ani Delegat Prowincjalny nie mają sami z siebie żadnej władzy do sprawowania, Ich władza jest „delegowana” (zlecona). Z tego też powodu są oni nazwani Delegatami.

W większości prowincji Prowincjałowie przekazują cała swoją władzę ojcom – zwanym delegatami. W innych prowincjach nie ma delegatów, ponieważ prowincjał bezpośrednio bierze odpowiedzialność za Świecki Karmel. (np. Niemcy, Paryż). W innych prowincjach prowincjał ogranicza władzę zleconą delegatom (Korea, Meksyk). We wszystkich przypadkach sprawowana władza jest władzą prowincjała.

To samo dotyczy roli Delegata Generalnego. Sam nie mam żadnej władzy, ale sprawuję władzę, jaką powierza mi Generał. Kiedy Delegat Prowincjalny wywiązuje się ze swojej roli delegata, działa z upoważnienia Prowincjała. Nie jest konsultantem. To samo dotyczy delegata Generała. Powód jest ten, że zarówno Prowincjał jak i Generał mają rzeczywistą władzę w strukturze Świeckiego Zakonu.

Ważne by zauważyć, że asystent duchowy nie ma żadnej władzy ani nie reprezentuje żadnej władzy w strukturze OCDS. Trzeba pamiętać, iż poczyniono pewne nowe kroki w organizacji i zarządzaniu OCDS. Stanowisko Delegata Generalnego jest nowe. Zostało ustanowione przez Kapitułę Generalną w 1997r. Konstytucje zostały zaaprobowane dopiero w 2003r. Nie wszyscy jeszcze zaznajomili się z wizją OCDS zawartą w Konstytucjach OCDS. Możliwe, że niektórzy nawet się z nią nie zgadzają. Wszyscy jesteśmy na etapie doskonalenia się w rozumieniu. Cierpliwość jest konieczna, by uczyć się dobrze.

 

 

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates