Rozważania na XI Niedzielę Zwykłą – 18.06.2017

 

  

   Fragment książki ks. Tadeusza Dajczera - "ROZWAŻANIA O    WIERZE"  (dwudzieste  czwarte wydanie) - wydanej przez    Wydawnictwo  Świętego    Pawła -  2006

 ZWYCIĘSTWO PRZEZ WIARĘ

 

 

   Klasycznym tekstem biblijnym ukazującym w świetle wiary  wartość i sens środków ubogich jest scena walki z  Amalekitami. W czasie przejścia przez pustynię, w drodze do  Ziemi Obiecanej, dochodzi do walki między Izraelitami a  kontrolującymi szlaki pustyni Amalekitami (zob. Wj 17,8-13).  Mojżesz to Boży człowiek, który wie, w jaki sposób może  zapewnić swoim wojskom zwycięstwo. Gdyby był strategem  myślącym jedynie po ludzku, stanąłby sam na czele walczących,  tak jak to zwykle bywa w strategii. Przecież swoją postawą na  pewno by ich pociągał, tak byli wpatrzeni w niego. On zaś zrobił  coś, co z punktu widzenia strategii wojskowej było absurdalne - wycofał się, zostawił wojsko pod wodzą swego zastępcy Jozuego, a sam odszedł na wzgórze, by tam się modlić. Wiedział on, człowiek Boży, człowiek modlitwy, kto decyduje o losach świata i o losach jego narodu. Stąd te wyciągnięte na szczycie wzgórza w geście wiary ramiona Mojżesza. Między nim a doliną, gdzie toczy się walka, jest ścisła łączność. Kiedy ręce mu mdleją, to jego wojsko cofa się. On wie, co to znaczy - Bóg chce, aby on wciąż wysilał się, by stale wyciągał ręce do Pana. Gdy ręce zupełnie drętwieją, towarzyszący Mojżeszowi Aaron i Chur podtrzymywali je. Przez cały więc dzień ten gest wyciągniętych do Pana rąk towarzyszył walce Izraelitów, a kiedy przyszedł wieczór, zwycięstwo było po ich stronie. To jednak nie Jozue zwyciężył, nie jego wojsko, zwyciężył Mojżesz, zwyciężyła jego wiara.
Gdyby ta scena miała powtórzyć się w naszych czasach, wówczas uwaga dziennikarza, kamery telewizyjne, światła reflektorów skierowane byłyby tam, gdzie Jozue walczy. Wydawałoby się nam, że to tam się wszystko decyduje. Kto z nas próbowałby patrzeć na samotnego, modlącego się gdzieś człowieka? A to ten samotny człowiek zwycięża, ponieważ Bóg zwycięża przez jego wiarę.
Wyciągnięte do góry ręce Mojżesza są symbolem, one mówią, że to Bóg rozstrzyga o wszystkim - Ty tam jesteś, który rządzisz, od Ciebie wszystko zależy. Ludzkiej szansy może być śmiesznie mało, ale dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych.

 


  Gest wyciągniętych dłoni, tych mdlejących rąk, to gest wiary, to ubogi środek wyrażający szaleństwo wiary w nieskończoną moc i nieskończoną miłość Pana.

 

 

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates