Rozważania na Święto Przemienienia Pańskiego - 06.08.2017

 

 

  Fragment książki - Michel Quoist- "MODLITWA I CZYN" -  wydanej  przez    Wydawnictwo Sióstr  Loretanek - 2002 

      

     BYĆ WOLNYM!   

     

   Kiedyż wreszcie będę wolnym! - wzdycha dorastający chłopiec.  Dajcie nam chleba i dajcie nam wolności! - upomina się proletariusz i  żeby zdobyć tę wolność lub jej bronić, gotów jest się bić, a nawet  oddać swoje życie. Kiedy człowiek chce ukarać drugiego człowieka,  pozbawia go wolności. Ale dla wielu wolność jest wyzwoleniem z  wszelkiego przymusu, możnością robienia, co tylko się chce, gdzie  się chce, kiedy się chce. Jest to karykatura prawdziwej wolności  wewnętrznej.
   Autentyczna wolność zakłada - poza brakiem jakiegokolwiek  przymusu fizycznego - całkowite oderwanie się od siebie na rzecz przywiązania wyższego rzędu. Trzeba zdobywać swoją wolność.
Wolność człowieka jest zawsze ograniczona, może się ona w pełni rozwinąć tylko w dziedzinie nadprzyrodzonej. Tylko Bóg jest całkowicie wolny. Na ziemi człowiekiem najbardziej wolnym jest ten, kto jest najbliższy Boga, kto jest najściślej zjednoczony z Nim, z Najświętszym.

 

 Wolność to najpiękniejszy dar Boga dla człowieka, dar, który Go najdrożej kosztował: cierpienie i śmierć Syna.
 Z miłości i dla miłości Bóg chce, żeby człowiek był autentycznie wolny.

 

 Większość ludzi uważa się za wolnych, gdy mogą powiedzieć: "Robię, co chcę"; to znaczy:
nie mam kajdan na rękach, żaden przymus fizyczny mnie nie zatrzymuje;
mogę zaspokoić swoje wszelkie odruchy, instynkty, nic ani nikt mnie nie powstrzyma.
Taka "wolność" to wolność dzikiego zwierzęcia, a nie człowieka, tym mniej dziecka Bożego.

 

 Choćbyś był nawet przykuty do łóżka, całkowicie sparaliżowany, choćbyś był nawet skazańcem uwięzionym w głębokiej celi, jeżeli tylko chcesz, możesz być wolny. Twoja wolność bowiem to nie wolność twego ciała, lecz wolność ducha.
 Oprócz wypadku pozbawienia cię przytomności - ale wtedy nie możesz działać jak człowiek - nikt i nic nie może odebrać ci wolności, bo nikt i nic nie może uwięzić twego ducha.

 

 Tylko ty sam, przy współudziale innych ludzi oraz rzeczy, ograniczasz swoją wolność. Jeżeli chcesz być prawdziwie wolny, musisz walczyć przeciw sobie samemu, musisz zdobywać twoją wolność.

 

 Jeżeli mówisz"
"To nie moja wina, taki mam temperament!"
"Nie mogę się bez tego obejść!"
"Nie mam racji, ale nie ustąpię!"
"Nie mogę zmusić się do pracy, cały czas marzę!"
"To silniejsze niż ja!"
"Dlaczego tak myślę? Wszyscy tak mówią!"
"Nie chcę go znać!"
"Nie chciałem tego zrobić, ale nie mogłem się opanować!"
........
 Nie jesteś wolny, jesteś niewolnikiem. Niewolnikiem siebie, swej przeszłości, środowiska, spraw, rzeczy itp.

 

 Nie jesteś wolny jako człowiek, dopóki nie ukształtowałeś w sobie człowieka mocno stojącego na nogach, który podporządkowuje duchowi ciało, uczuciowość, wyobraźnię.

 

 Statek nie może odpłynąć, dopóki przytrzymuje go u brzegu choćby jedna lina.
 Balon nie może swobodnie ulecieć, dopóki więzi go na ziemi choćby jeden kabel.
 Nie jesteś wolny, dopóki w sposób nie kontrolowany jesteś przywiązany choćby do jednej jedynej rzeczy albo do jednej jedynej osoby.

 

 Nie tyle rzeczy przywiązują się do ciebie, ile ty sam przywiązujesz się do nich. Oddajesz się im w sposób niewolniczy.

 

I m więcej będziesz miał:
drobiazgów w szufladzie,
spraw w przedsiębiorstwie,
bielizny w szafie,
kaset na półce,
pieniędzy w portfelu,
......
tym trudniej będzie ci się stać naprawdę wolnym, bo wtedy więcej będziesz miał okazji, żeby być przywiązanym.

 

Uniezależnić siebie to uczynić się wolnym.

 

 Być wolnym nie znaczy być obojętnym. Jest normalną rzeczą, że odczuwasz smak, że czujesz, masz doznania, że się cieszysz na różne rzeczy i ludzi, ale te skłonności, radości i cierpienia nie mogą powodować zamętu w myśleniu przy wyborze drogi, nie mogą wywierać przymusu na wolę przy podejmowaniu decyzji.

 

 Cóż ci po sprawnych nogach, skoro nie wiesz, dokąd skierować swe kroki?
 Cóż ci po materiałach, skoro nie wiesz, jaki dom budować?
 Cóż ci po bogactwie miłości, skoro nie wiesz, komu je ofiarować?
 Cóż ci po twoich zwycięstwach nad wrodzonymi skłonnościami, nad podświadomymi dążeniami, przyzwyczajeniami; cóż ci po opanowaniu siebie, gotowości, całkowitej niezależności, jeżeli nie wiesz, w jaki sposób wykorzystać tę zdobytą wolność?

 

 Jeżeli jesteś wolny, lecz nie wiesz, jak i dlaczego, nie jesteś wolny prawdziwie, lecz skazany na brak decyzji, niestałość i niepokój.

 

 Prawdziwa wolność polega na tym, że wreszcie jesteś oderwany i jesteś panem siebie, to możność wybierania drogi DOBRA i postępowania nią zawsze bezbłędnie i bez fałszywych kroków.

 

 Jeżeli chcesz być prawdziwie wolny, musisz przyjąć plan Boga wobec świata, nieskończone pragnienie Ojca wobec ciebie; gdy już się wreszcie pozbierasz, skupisz, przygotujesz, musisz się nań zgodzić dobrowolnie przez "tak" miłości, które jest oblubieńczym "tak" z Jezusem Chrystusem.

 

 Jeżeli pełnisz wolę swoich instynktów, twoja wolność jest "wolnością" zwierzęcia.
 Jeżeli pełnisz wolę swej uczuciowości, wyobraźni, umysłu, pychy, egoizmu... twoja wolność jest "wolnością" człowieka ograniczonego i zranionego przez grzech.
 Jeżeli pełnisz wolę Boga, twoja wolność staje się wolnością człowieka przebóstwionego, wolnością dziecka Bożego.

 

Wartość twej wolności powiększa się wraz z wartością woli, której ulegasz.
Stopień twojej zdolności pełnienia woli Ojca jest miarą twej wolności.

 

 Karykatury wolności: niezależność, możność zaspokojenia wszystkich instynktów, pragnień lub kaprysów mogą być przezwyciężone przez posłuszeństwo.
 Prawdziwa wolność rozkwita w posłuszeństwie Bogu, za pośrednictwem Kościoła, przełożonych, codziennych obowiązków, wydarzeń.

 

 Autentyczne posłuszeństwo zakłada prawdziwą wolność, ale prawdziwa wolność karmi się posłuszeństwem.

 

 Jeżeli jesteś prawdziwie wolny w Chrystusie, nic nie może cię zatrzymać, prawdziwa bowiem wolność pozwala ci przyjąć uprawniony przymus za swój, ale również może przekształcić przymus nieuprawniony i nieuniknione przeszkody w środki do osiągnięcia swego celu.

 

 Stawszy się posłusznym, aż do śmierci, Jezus Chrystus zdobył dla ciebie prawdziwą wolność.
 Umierając wraz z Nim dla grzechu, uwalniasz się z niewolnictwa i razem z Nim zmartwychwstaniesz do życia wolnego.

 

 Na chrzcie otrzymałeś zalążek wolności.

 

 Przez sakrament pokuty, na nowo zanurzając się w łaskę chrztu, odnajdujesz wolność.

 

 Za każdym razem, gdy odrzucasz grzech, gdy zrywasz więzy wszelkich przywiązań, aby zjednoczyć się z Chrystusem, rozwijasz w sobie prawdziwą wolność.

 

 Będziesz wtedy ostatecznie wolny, gdy w miłości ostatecznie poślubisz swego Wybawiciela.

 

 

 

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates