W bliskości z Bogiem

 

   Sobota. Ten dzień intensywnych zajęć wymaga ode mnie dużego wysiłku. Zresztą jak zawsze. Wstaję  wcześnie. Po porannej modlitwie brewiarzowej przygotowuję śniadanie dla siebie i męża.
   Do parafialnego kościoła mam 2 km. Udaję się tam, aby przygotować świątynię na niedzielę. Idąc pieszo,  odmawiam różaniec. Przypominają mi się słowa antyfony z Jutrzni, którą właśnie odmówiłam: „Jesteś  blisko, Panie i wszystkie Twe przykazania są prawdą”. Medytuję je.
   Zatrzymuję się przed tabernakulum, po chwili zabieram się do pracy: odkurzam, zmywam i przystrajam  kościół kwiatami. Idzie mi dość sprawnie. Wiem, że Pan jest ze mną; w sercu brzmią mi nieustannie  słowa: „Jesteś blisko, Panie”. Tak to prawda, zwłaszcza tu, w tym miejscu. Po modlitwie Anioł Pański  robię sobie przerwę na kawę i słodką bułkę. Coś dla ducha też się przyda. Jest to fragment z Ewangelii  św. Mateusza (Mt 8, 18-23) o potrzebie wyrzeczenia. Chwilę rozmyślam nad tym przesłaniem i zabieram  się znów do mycia. Jeszcze sporo zostało: chór, schody, dolny kościół, zakrystia… Czuję, że nabrałam  świeżych sił. Słowa Boże pulsują w moi sercu i napominają, abym nieustannie odnawiała swoje powołanie  w Świeckim Karmelu.
   Pracę kończę tuż po 15-tej. Zostały mi jeszcze zakupy w pobliskim markecie i droga powrotna do domu.  Mąż czeka. Wspólnie jemy obiadokolację. Chwila odpoczynku w wygodnym domowym fotelu nie trwa  długo. Wołają mnie wnuczki, aby się z nimi pobawić. Nie mogę odmówić, bo to sama radość, zarówno dla  mnie, jak i dla nich. Dzień pracy kończę sprzątaniem w domu, by wreszcie znaleźć czas na czytanie  duchowe, rachunek sumienia i odmówić Nieszpory. Nie zapominam także o członkach mojej wspólnoty.
   Jezu, bądź uwielbiony i błogosławiony na wieki, za to, że wypełniłeś mój dzień, za to, że darzysz mnie  miłością w każdej chwili życia, i za to, że jesteś. Jesteś blisko, Panie!


Sobota, 1 lutego, Agnieszka

Design by Premium templates in association with Free Joomla 2.5 templates